poniedziałek, 18 maja 2015

126. Solarka

I tak już wszystko wiadomo...
W następną środę zaczynam wakacje w Otwocku. Cieplutkie promienie opalą mnie na boski heban...

Czego nie zrobię by w końcu powiedzieć...
WYLECZYŁAM się z raka???
Proszę niebiosa bym zniosła to tak dobrze jak chemię i operację.
By ominęły mnie wszystkie podłe skutki uboczne. A co!? Jak prosić to po całości!!! ;-)
Kciukasy tysz nie zaszkodzą. Niech Wasza moc będzie znów ze mną!


16 komentarzy:

  1. Moce Moce leca w noce!!
    a Ty spij spokojnie i snij o niebieskich migdalach :))))

    troll (skrzat bardziej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, spełniło się. ;-)

      Usuń
  2. Produkcja mocy cały czas trwa!:)Już wyslana do Ciebie kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  3. :)
    https://www.youtube.com/watch?v=KRMWCa8EvCw&index=1&list=PLem04ApvNYCOdS8Nc8mf6m3OFnFtCGShR
    :)
    zawsze z sercu :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiscie, kolejne transporty mocy czekają tylko na sygnał.zawiadowcy.
    Nie znam się,ale chyba solarka to już powinna oszczędzić Ci bolu,niech się doświadczone głowy wypowiedzą w tym temacie.
    Zważywszy na wczesna porę,przeczytałam tytuł posta "Stolarka"...myslalam,ze odkryłaś dodatkowo jakiś talent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi... Ciekawe co umyslisz z następnym tytułem ;-)

      Usuń
  5. Ida, całe wagony MOCY!!!
    Właściwa pielęgnacja skóry i duuuużo odpoczynku to chyba klucz do sukcesu. Trzymam mocno kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam że pomyję sobie okna!!! ;-)

      Usuń
    2. Ja przed południem robiłam w domu wszystko, potem jechałam na radio i jak wracałam to już resztę dnia wypoczywałam leżąc. Polecono mi zażywać witaminę A na dobrą kondycję skóry, miejsce naświetlane miałam pudrować i to rzeczywiście dawało ulgę, kiedy pojawiało się lekkie pieczenie. Nie należy moczyć skóry. Potem kiedy już było można zalecano używanie specjalnego delikatnego mydła. Nie pamiętam jego nazwy, ale teraz są już kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry po chemii czy radio. Oczywiście nie było mowy o założeniu biustonosza, koszulki czy topy nosiłam wyłącznie bawełniane. Zalecano mi też unikać skupisk ludzkich, żeby się nie zainfekować. W sumie zniosłam naświetlania całkiem nieźle. Mniej więcej po pół roku skóra wróciła do normalnego koloru. Powrót do pełni sił trwał nieco dłużej.
      Pozdrawiam Cię Ida i tulę ciepło :*

      http://www.policzmysie.pl/poradnik/radioterapia/

      Usuń
  6. Myślałam że zima wróciła:ppp

    OdpowiedzUsuń
  7. Moce oczywiście płyną,lecą,biegną...
    co do solarki to ważne nie moczyć naświetlanych miejsc,
    pozdrawiam cieplutko i ściskam

    OdpowiedzUsuń
  8. :* Uwielbiam tą piosenkę. Ida kciuki będę trzymać i każę je trzymać moim kotkom jeśli ma Ci to pomóc w czymkolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moce Kochana to lecą 24 h :)))))
    Kciuki trzymamy hurtowo, żeby wszystko poszło po myśli:****

    OdpowiedzUsuń