sobota, 24 września 2016

256. Kotopies

to kot z duszą psa
wierny
kochający
zazdrosny
kontaktowy
zwierzęcy przyjaciel człowieka



po 13 latach nadszedł czas pożegnania
niełatwy, ale...
wierzę, że taka spokojna i bezbolesna śmierć w ramionach ukochanej Pani to najlepsze co ostatniego mogliśmy Ci dać...

Do zobaczenia Bzyku...

Łap myszy i tłuste ćmy w promieniach gorącego słońca
Po drugiej stronie tęczy

wtorek, 20 września 2016

255. Ania...

...już nie pierwszy raz
bardzo trafnie opisuje uczucia jakie niesie ze sobą rak

Rak odbiera nam wszystko
dając w zamian wszystko to czego nam brakowało, gdy byliśmy zdrowi
taki paradoks
bardzo ciężki do ogarnięcia z perspektywy zdrowego

czytacie BURAKA?
ogromnie polecam -> KLIK

Ania to kobieta z krwi i kości, jak to sie mówi...
ma wybitne pióro
łeb na karku
niebanalny intelekt

w gratisie zaś wznowę...

Ania, wierzę, że pokonasz go znowu!

niedziela, 18 września 2016

254. Nie chcem, ale muszem...

To nie złe wyniki USG zamknęły mi znów pisarskie usta lecz grypa jelitowa...
Można by żartobliwie stwierdzić, że popłynęłam....

Dacie wiarę, że mogą być jakieś negatywne skutki bardzo dobrych wyników USG?
Otóż... Dobre wyniki USG zdecydowanie zacierają pamięć i świadomość, że MUSZĘ usunąć drugą pierś.
Nie chcem, ale muszem... 

środa, 14 września 2016

253. Karma wraca

Po statystyce moich wpisów na blogu, a tym samym ilości Waszych odwiedziń, stwierdzam, że chyba kończę się blogowo...
cierpię na chroniczny brak czasu
i nieustannie muszę dokonywać wyborów w co się angażować

W ostatnim czasie dostałam się do pilotażowego programu Fundacji Rak'n'Roll - IPORAKU
to program specjalnie dla ozdrowieńców
bo niby jesteśmy zdrowi
a jednak nie jest tak do końca
wychodzimy z tego bagna pokiereszowani
z mnóstwem strachów, które co i rusz ściskają za gardło w najmniej spodziewanych momentach
z mnóstwem bolesnych wspomnień, z którymi nie zawsze wiemy co zrobić
z bezlikiem bolesnych uczuć, z którymi nie zawsze umiemy sobie poradzić
bezbrzeżnym żalem i wracającym jak bumerang pytaniem "dlaczego?"

podobno długotrwały stres związany nie tylko z chorobą, ale różnymi tragicznymi sytuacjami w naszym zyciu powoduje fizyczne zmiany w mózgu, który zaczyna niewłaściwie pracować napędzając spiralę strachu i paranoi
w ten sposób po ciężkiej chorobie wiele osób zmaga się ze stresem pourazowym, analogicznym do tego który przeżywają weterani wojenni

ten program ma nam pomóc uświadomić sobie te sprawy
nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości
zaakceptować ją
i pokochać na nowo

Moja historia z Rak'n'Roll zatacza swoisty krąg

listopad 2012... za sprawą Joanny Chustki postanawiam spróbować zapuszczać włosy dla akcji DAJ WŁOS fundacji Rak'n'Roll
wrzesień 2014... udaje się i z dumą oddaję swoje włosy
miesiąc później... znajduję GO i za kolejne dwa jestem dokładnie po tej drugiej stronie...
sierpień 2016... karma wraca w postaci pomocnej ręki programu IPORAKU

***

A tymczasem zaczęłam znów serię kontrolnych badań.
Z ogromnym szczęściem zauważam, że podchodzę do nich z coraz większym spokojem
i wiarą

żem zdrowa
że pokonałam tego dziada
że udało mi się jednak powrócić do świata żywych...
bo choć czas zaciera przykre wspomnienia, to wciąż pamiętam, że diagnoza "RAK"
jest jak zepchnięcie kopniakiem w brzuch do głebokiego dołu, który wiesz, ze może za chwilę stać się Twoim grobem
wygrzebanie się z niego jest niemożliwym do opisania uczuciem

mówiłam już to pewnie i to nie raz...
JAK JA KOCHAM ŻYCIE!!!!!!!!!



piątek, 19 sierpnia 2016

252. Sierpniową tradycją






wybywamy w iglickie ;-) strony
Aduuuuuu... wiesz jak pokochałam ta tradycję naszych późnoletnich spotkań??






ahoj łikendzie z przyjaciółką!

I muzycznie też będzie dla Ciebie! :-D
 

niedziela, 14 sierpnia 2016

251. Zapaliłam się

do pływania
Wspominałam Wam o tym już rok temu, kiedy zaczeła we mnie kiełkować ta miłość

kontuzja biodra, której nabawiłam się w wyniku mojego niewprawnego pływania zeszłej jesieni, sprawiła, że zaczęłam myśleć o wzięciu lekcji z prawdziwego zdarzenia, również po to aby nauczyć się pływać inaczej niż stylem klasycznym, który ewidentnie nie służył moim biodrom

dumałam dumałam
i dusiłam w zarodku te myśli
przekonaniem, że
1. za drogo
2. bez sensu
3. nie dam rady i okażę się beznadziejnym uczniem
4. będzie kicha gdy poddam się z powodu ziszczenia obaw z punktu 3.
5. za chwilę nie będę miała na to czasu, gdy Ada pójdzie do przedszkola

Aż pewnego ranka dosłownie uderzyła mnie po łbie myśl, że chcę TO zrobić!!!
Złapałam telefon i szybko zaczęłam załatwiać sprawę, zanim znów tchórz w mojej głowie obudziłby się z przedpołudniowej drzemki

W nadchodzącym tygodniu odbędzie się dopiero trzecia lekcja
Po drugiej nadszedł kryzys, zwątpienie i poczucie beznadziei, które przegoniłam żmudnymi, samotnymi ćwiczeniami
i w końcu wczoraj zaczęło się troszkę udawać,
z czego czuję niewymowną radość i dumę!!!!

Obecnie żałuję jedynie, że nie zrobiłam tego kroku wcześniej
Pewnie nadejdą jeszcze momenty zwątpienia, nie łudzę się, że od teraz czeka mnie jedynie duma i chwała, ale cieszę się, że udało mi się przełamać własny strach, zniechęcenie i zrobiłam coś dla siebie samej.

Polecam, poczucie dumy z samej siebie smakuje wybornie!!! 😁


Czy widzieliście, że ta eteryczna blondynka kryje w sobie taki głos i talent?????????
Kilka dni temu, dzięki mojej przyjaciółce, zakochałam się w tych piosenkach...
Nie mogę przestać słuchać, po prostu nie mogę...

środa, 10 sierpnia 2016

250. Koci mediator



Szarak, jako samiec Alfa w naszm małym kocim stadzie, czasem musi ustawić swoją młodszą siostrę na właściwy poddańczy tor
Tłucze ją więc, podgryza jedynymi trzema zębami jakie posiada, gania i straszy

Adzie nie podoba sie taka niesprawiedliwość, stara się więc zaprowadzic porządek:
" Szarak nie popychaj Mamby! Wy jesteście przyjaciele!"
z troską podchodzi do chowającej się pod biurkiem Mamby...
"mambo... nic ci nie jest?? Nie martw się! do wesela się zagoi..."

Uwielbiam byc cichym obserwatorem mojej Córci
i jak to w kinie... czasem śmieję się, czasem wzruszam, czasem przerażam, a czasem czuje niewymowną dumę...
a czasem ekscytujący mix