niedziela, 4 października 2015

189. Co mnie łupie...w biodrze?

Umiem cierpliwie tłumaczyć Amazonce, że nie każdy ból kości oznacza rozsiew choroby
że dla zdrowia psychicznego
dla powrotu do upragnionego życia w NORMALNOŚCI
musi!
myśleć pozytywnie
co więcej mówię to z głęboką, wewnętrzną wiarą, że tak właśnie jest

dużo trudniej poskromić własne lęki
wyobraźnię podsycaną strachem
dobitnie uświadamiam sobie, że już nigdy nie będę wolna od tego strachu
że już zawsze...
trwający dwa tygodnie dziwny ból biodra pewnego dnia zacznie szeptać natrętnie do ucha
Meta
Meta
Meta
Meta
....

Nawet pomimo tego, że wiem, że ostatnio przesadziłam z ćwiczeniami, że nie powinnam bez rozgrzewki....
że pływanie klasycznym nie służy kręgosłupowi, szczególnie samoukowi, który za pewne robi mnóstwo błędów technicznych...

Tak bardzo chciałabym znów czuć się wolna!

13 komentarzy:

  1. Krótko po zakończeniu leczenia złapała mnie rwa kulszowa i trzymała ponad 6 tygodni. Nawet mój fizjoterapeuta sugerował badania, bo coś za długo te bóle się utrzymywały. Ale to była wyłącznie rwa!
    Po 12 latach te strachy bledną i szepty cichną.
    Przekonasz się o tym sama! :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! :))
      Ida, jesteśmy zdrowe!!!

      Usuń
    2. Jak dobrze wiedzieć, że ból biodra grasuje jesienią ;) Mam od czech tygodni i nawet nie mam czym go sobie wytłumaczyć,no chyba, że schudnięciem,ale to jakby nie tego....raczej odwrotnie.
      A teras jusz wiem: epidemja :p:p
      Ida,słuchaj Olgi-ma rację!

      Usuń
  2. Ida, tez tak mialam, dokladnie tak, bol biodra - trzymal mnie 3 tygodnie. Tez wydaje mi sie, ze to dlatego, ze po spedzeniu czasu w lozku, obijaniu sie itp. (po operacji), nagle nastala wiosna i oszalam.. no i wlasnie przesadzilam z cwiczeniami.. bedzie dobrze. :*)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, i ja też !
    boli mie lewe biodro
    to nic, ze znam ten ból, to pewnie staw z RZS, ale ... ale.... ale...
    zachowuje czujność czekisty

    kilka dni temu kość mnie bardzo z tyłu nogi bolała, przy dotyku też, ze dwa dni się martwiłam aż w końcu sręciłąm łęb i zobaczyłam siniaka!! Nie mam pojecia, kiedy sie uderzyłam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Drogie dziewczyny - na rwę kulszową lekarze przepisują przeważnie witaminy z grupy B w zastrzykach. Proponuję kupić przez allegro B complex 100 - tak gdzie każdej wit B jest po 100 mg. Jest to wit rozpuszczalna w wodzie więc ewentualny nadmiar usuwany jest z moczem, nie można jej przedawkować. Jako efekt uboczny to poprawa nastroju. Dodatkowo jesteście bardzo wycieńczone chemio i radio terapią więc przydałoby się Wam wzmocnienie witaminowe. Ja mogę polecić Wam witaminy Once Day. - do kupienia przez allegro. Dodatkowo na zwyrodnienia stawu biodrowego oraz problemy onkologiczne bardzo pomaga przyjmowanie jodu nieorganicznego w postaci płynu Lugola. zacząć od 5 kropel dziennie i co tydz zwiększać o kolejne 5 kropel aż się dojdzie do 20 kropli dziennie. Jod należy koniecznie przyjmować z wit b i z selenem (w postaci selenometioniny 200 mg - w poleconej multiwit już selen jest) oraz z magnezem. Polecam też suplementację witaminą D3 i K2 (np w sprayu pod język - conajmniej 3000 IU D3 i 100mcg K2 w formie MK7). Wit D wzmacnia odporność a K kieruje wapń do kości co w przypadku usunięcia jajników jest ważne bo zapobiega osteoporozie. Więcej szczegółów w książce "Ukryte Terapie - czego Ci lekarz nie powie" Jerzy Zięba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z prowadzących mnie onkologów przestrzegała mnie przed suplementacją wit z gr B ponieważ działają stymulująco na podziały komórkowe.

      Usuń
    2. @Unknown: na Allegro leków się nie kupuje. A Zięba to oszust i szarlatan.

      Usuń
    3. Może i wg Was jest szarlatanem. Mnie jego rady wyleczyły z Choroby Hashimoto (w 1,5 miesiąca - to lepiej niż całe życie być grubą i przyjmować hormony tarczycy) - nawet moja pani doktor mnie pochwaliła - powiedziała, że dobrze zrobiłam suplementując się jodem, selenem, wit B, D3+K2, magnezem. Takich wyników badań jak po suplementacji nie miałam nawet w podstawówce. Moje dziecko odkąd suplementuje jodem, wit D3+K2 i selenem przestało chorować a zeszły rok to chodziła 2-3 dni do przedszkola i 2-3 tyg w domu, więc jak dla mnie jego "rady i wiedza" są skuteczne. Poza tym jego wiedza oparta jest na konkretnych artykułach z najbardziej poczytnych medycznych periodyków, które cytuje w swojej książce. Jestem naukowcem więc potrudziłąm się by poczytać co ciekawsze zamieszczone artykuły i rzeczywiście badania są obiecujące. Coraz więcej lekarzy czyta tą książkę i mówi że jest ciekawa i pouczająca (nawet moja lekarz sobie zapisała i mówiła, że ktoś jej już o tej książce mówił pochlebnie). Jeśli chcecie wierzyć wielkiej farmie i tym szarlatanom medycyny akademickiej to wasza sprawa. Oni Wam zdrowia nie dadzą. Nie dopuszczacie do świadomości, że są inne skuteczniejsze metody zwalczania nowotworów niż chemia i radioterapia, a wszystko co wychodzi poza schemat i wytyczne NFZ jest uważane za szarlataństwo. Nieważne, że dzięki temu "szarlataństwu", a konkretnie medycynie alternatywnej i starożytnej udaje się uratować tysiące istnień ludzkich. Podaję kontakt do dr n.med który zajmuje się terapiami alternatywnymi leczenia nowotworów z zastosowaniem wlewów dożylnych z witaminy C, chelatacji EDTA, terapią dietą i witaminami. Dr Zbigniew Markiewicz, ul Mickiewicza 20 Warszawa. Tel znajdziecie na necie. To tak gdybyście kiedyś (oby nigdy się tak nie zdarzyło) usłyszały od lekarza akademickiego 'my już pani nie możemy pomóc' - bo ten "szarlatan" Wam pomoże. Wyprowadzał pacjentów nawet ze stanów terminalnych. Od 4 lat zgłębiam tematykę zdrowego odżywiania, przeczytałam wiele książek (ok 50) i wszędzie jest to samo - najważniejsza jest zbilansowana dieta, która dostarcza wszystkich składników odżywczych. Bardzo przekonywujące są np prace podkreślające wpływ zarażenia pasożytami (grzyby, robaki, bakterie, wirusy) na powstawanie chorób nowotworowych. (Nadzieżda Siemianowa "Szkoła Zdrowia"). Nie musicie mi wierzyć - ja nie chcę byście były leczone przez "szarlatanów" jeśli tego nie chcecie. Ja tylko mówię, że Ci lekarze podejmują ogromne ryzyko chcąc rzeczywiście pomóc swoim pacjentom, wykraczając skutecznie poza medycynę akademicką.Wielka farma wydaje na nich wyroki, strzela, grozi rodzinie, podkłada bomby pod samochody. Po co - w obawie o swoje zyski, bo jak ktoś skutecznie wyleczy nowotwór za pomocą "witaminek" za 300 zł a chemioterapia to koszt ok 200 tyś zł - no to interesy Farmy są zagrożone. Każdy niech sam zdecyduje którą drogę wybierze. Wg pewnego lekarza całkowite wyleczenie nowotworów uzyskuje w 2-6 tyg. Ma skuteczność 92,5%, a umierają tylko Ci spośród jego pacjentów, którzy już są tak zrujnowani i pokaleczeni przez chirurgów, onkologów itp, że jest za późno by im pomóc. pooglądajcie sobie na you tube wykłady Dr Leonard Coldwell np https://www.youtube.com/watch?v=5gM89EhageA usłyszycie co próbowała z nim zrobić wielka Farma, jak go zastraszała.

      Usuń
    4. Wierzę w moc zdrowego życia, wierzę w moc podświadomości, która może pomagac w zdrowieniu, w opiekę Pana.
      Ale wierzę też w biologię i farmację.
      A prawda jest taka że żadna metoda badawcza nigdy nie odpowie na pytanie co mnie uzdrowiło i nie ma sensu nad tym się spierać za długo...

      Usuń