piątek, 12 lutego 2016

223. Home sweet home...

coraz bardziej nie lubię szpitali,
a szczęście z powrotu do domu z każdym następnym razem jest coraz ogromniejsze

cóż...




niedziela, 7 lutego 2016

222. Nie było, nie ma i nie będzie

kompromisu w tej wojnie

mimo niejednokrotnego zdziwienia wielu
od pierwszej sekundy mojej choroby
nie uznawałam ŻADNYCH kompromisów w walce
z rakiem

dałam się okaleczyć z niemal każdej strony
byle tylko być pół kroku przed chorobą

chemia z najmocniejszej rury
mastektomia na życzenie
naświetlania dla wszelkiej pewności, pomimo groźby utraty możliwości rekonstrukcji utraconej piersi
kastracja... również marzeń o dziecku

chyba nie będzie w takim przypadku zaskakujące, że znów kładę się pod nóż
czując palącą potrzebę wyrżnięcia, dziwnym trafem pozostającego po mastektomii pojedynczego węzła
nie pozwolę się poddać obezwładniającemu mnie strachowi, że mogłabym nie zdążyć z ciosem!
sekunda zawahania mogłaby mnie kosztować rozłożeniem na deskach

psychicznie już jestem gotowa również na następną mastektomię
głowa czeka tylko na ciało
wstawaj! działamy!


czwartek, 4 lutego 2016

221. Tłuste motto


Tylko na leżenie czasu mi nie starczy :-/
Spalę na basenie
Wróciłam ;-)

I muzycznie też będzie...
Jak tłusto to tłusto!

niedziela, 24 stycznia 2016

220. Inspirujące przesłanie

"jeśli stoisz jedną nogą w przeszłości, a drugą w przyszłości to znaczy, że sikasz na teraźniejszość..."

pomyślcie o tym czasem, kochani...
w końcu istotnie mamy tylko
TU
 i 
TERAZ

a nawet TO, jest tak strasznie ulotne i delikatne
niesamowicie łatwo to zepsuć

Kawałek nie bardzo w moim klimacie, ale ma coś w sobie, a do tego trochę pasuje do dzisiejszego przesłania,
więc zapodaję ;-)


wtorek, 19 stycznia 2016

219. Wyjątkowe spotkanie

Weekend rozsmakował mnie greckimi specjałami i smakowitościami
wybawił, roztańczył szaleńczo

po trzech latach spotkałam się z grecką kompanią współpracowników na corocznej imprezie witającej Nowy Rok

cudnie było być tak witaną...
z szerokim uśmiechem
otwartymi ramionami
w niedźwiedzim uścisku
ze łzami w oczach

i usłyszałam piękny komplement (de facto od matki, która usłyszała wiele lat temu,  że jej czternastomiesięczne dziecko ma raka)
"bije z ciebie blask, świadczący o tym, że kochasz i cenisz życie"

Ja też go widzę ilekroć patrzę w lustro.


poniedziałek, 11 stycznia 2016

218. Put on your red shoes and dance the blues

    

w tej jednej, nieuchronnej chwili
wszyscy jesteśmy sobie równi

Bowie, mam nadzieję, że tańczysz gdzieś tam wesołego bluesa...


środa, 6 stycznia 2016

217. Najmniejsze Państwo Świata?



czyli my...

dziękuję, Renia :-* potrafisz oddać klimat!

Uwielbiam gdy mnie budzisz, kolejny dzień na jawie śnię
Gdy po pokoju chodzisz, lubię wtedy śledzić cię



Tylko ty i ja - najmniejsze państwo świata
Poza nami nic dzisiaj się nie liczy





Tylko ty i ja - najmniejsze państwo świata
Obok biegnie czas, lecz nas to nie dotyczy 


Tymczasem moje rzęsy kolejny raz weszły w fazę masowego telogenu...
Ciekawa jestem ile jeszcze razy nastąpi ta denerwująca synchronizacja faz życia mojego owłosienia ocznego, bez którego czuję się... goła!